Nagle do pokoju…

Najpierw chcę bardzo podziękować naszej kochanej Melody za ten boski avatar. No i za pomoc przy szabloniku. Jesteś super! Właśnie dla Ciebie ta notka. Ale jeszcze jedna informacja. Teraz notki będą częściej i będą dłuższe bo w końcu już jutro są testy. Życzcie powodzenia. A teraz już miłego czytania:

Nagle do pokoju wpadły te wszystkie fanki chłopców i po prostu się na nich rzuciły. Melody szepnęła tylko do Georga”zostawimy was samych”, pocałowała go i razem wybiegłyśmy z pokoju. Jak się okazało pozostałe dziewczyny były już na przedpokoju i biegły w stronę schodów.
-Zaczekajcie!-krzyknęłam do nich.
-No właśnie, my na was zawsze czekamy, a wy na nas nigdy-powiedziała obrażona Melody.
-Chciałyśmy tylko iść do swoich pokoi-tłumaczyła się Ola.
-Dobra, nie tłumacz się. Hej, to co zrobimy?-zapytała Melody.
-Ale z czym?-odpowiedziała pytaniem na pytanie Kat.
-No, chyba nie pozwolicie, żeby te fanki odbiły nam chłopaków, nie?
-A masz jakiś pomysł?-zapytałam z nadzieją w głosie.
-A jak!-powiedziała Melody poruszając brwiami.
-No to mów-Ola też się zaciekawiła tematem.
-Zrobimy tak, Wejdziemy do tego pokoju i z nimi pogadamy, że to nasi chłopcy, a jak nie zadziała to… macie jeszcze te zapasowe lakiery do paznokci nie?
-No tak. Ale co to ma do rzeczy?-zapytałam zdziwiona.
-Jak nie zadziała rozmowa to wylejemy zawartość lakierów na te fanki!
-Oszalałaś?-zapytała nagle Julia-Jak ty byś się czuła,gdyby ktoś ci tak zrobił?
-Poczułabym się tak samo, jak Bill i Ola po tym co ty i Patryk im zrobiliście.-powiedziała Melody.
-Chciała Billa, to go ma. Teraz ja jestem z Patrykiem, chociaż tak naprawdę go wcale nawet nie lubię. Chcę żeby ona cierpiała-powiedziała Julia wskazując czubkiem głowy na Olę.
-A co ja ci zrobiłam?
-Nic. Tak po prostu.
-Czy ja dobrze rozumiem?Ty jesteś z Patrykiem tylko po to,żeby zrobić na złość Oli?-zapytałam z niedowierzaniem.
-A co żeście myślały?
-A co zrobisz jak mu o tym powiemy?-do rozmowy włączyła się Kat.
-Nic mu nie powiecie, bo tego pożałujecie.
-Już się boimy. Co takie coś jak ty mogłoby nam zrobić?-Melody trochę się wkurzyła.
-Bardzo dużo. I nie mów do mnie takim tonem bo dostaniesz.
-Od ciebie?To już ten kumpel Klaudii, Mateusz ma więcej siły.
-Zdziwisz się.-powiedziała Julia i poszła do swojego pokoju.
-Melody, jak ty to robisz, że zawsze jest tak, jak sobie to zaplanowałaś, albo jakbyś chciała żeby było?-zapytała Ola.
-Nie wiem, tak samo przychodzi.No dobra, to idziemy do tego salonu, bo nasi chłopcy jeszcze stracą życie.
Weszłyśmy do salonu.Widok trochę nas zdziwił. Bill stał przygnieciony do ściany przez stado fanek,Tom siedział za kanapą z nadzieją, że fanki go nie zauważą, Gucio też był przygnieciony do ściany, a Georg…siedział na żyrandolu. Chciało nam się śmiać, ale wiedziałyśmy że nie wypada.Postanowiłyśmy im w końcu jakoś pomóc. Każda z nas podeszła do swojego chłopaka.Kat, gdy podeszła go Gustava coś tam powiedziała tym fankom takim tonem, jakby je miała zabić, ja podeszłam do Toma i go tylko lekko pocałowałam. Na szczęście jego fanki to zauważyły i wybiegły z płaczem z domu. Ola podeszła do fanek Billa, a kiedy jej wcale nie słuchały, to strzeliła jednej prosto w twarz mówiąc”która następna” więc te też się szybko zmyły. Fanki Gustava też już sobie poszły. Został tylko Georg. Fanki siedziały pod tym żyrandolem i patrzały w niego jak w obrazek, co strasznie wkurzyło Melody.Podeszła do nich i zaczęła im coś gadać, ale te nawet na nią nie spojrzały. Wpadłam na pewnien pomysł. Pobiegłam szybko na górę, do mojego pokoju i wyjęłam wszystkie lakiery do paznokci jakie miałam.Zbiegłam na dół i wylałam całą ich zawartość na fanki Georga.A ponieważ prawie wszystkie były bardzo jasnymi blondynkami teraz miały różnokolorowe pasemka, które nie zejdą tak łatwo. Wybiegły z krzykiem z domu. Wszystkie dziewczyny przybiły sobie piątki.
-Ej, wyście to wszystko zaplanowały?-zapytał Georg.
-No, można tak powiedzieć-odpowiedziała mu Melody z uśmiechem.
-Rany, już myślałem,że mnie zabiją-gadał Bill.
-Yyyy, mam pytanie. Gdzie są Melody i Georg?-zapytałam nagle.
-Przed chwilą tutaj siedzieli.
-Dobra, pewnie poszli się gdzieś przejść. Przecież mogą, nie?-zapytał Tom.
-No tak, tak.
-To co robimy teraz?
-Ja…muszę zrobić coś, na co w końcu się odważyłem, i muszę to teraz zrobić, bo później znowu będę miał stracha-powiedział Bill.
-A o co chodzi?
-O to.-powiedział i pocałował Olę. Ta trochę się zdziwiła, ale odwzajemniła.
-Jaki ładny widok-powiedziałam, a ci się od siebie odczepili.
-Chciałem ci jeszcze powiedzieć…ale to później-powiedział Bill.
-Ej, mam takie małe pytanko, Czemu nie ma z nami Julii?-zapytał Patryk.
-A po co nam ona?-zapytał Bill.
-Zawsze się przyjaźniliście.
-Ale teraz już tego nie robimy-powiedziałam.
-Dlaczego?
-Ty się jeszcze pytasz? Z tobą najchętniej też byśmy się nie zadawali. A już w ogóle jakbyś wiedział co ona o tobie nam powiedziała, to też byś jej już nie lubił- powiedziałam.
-Co masz na myśli?-zapytał zaciekawiony.
-Nie wiem, czy mogę to powiedzieć-powiedziałam.
-Powiedz.
-No więc, ona nam powiedziała, że jest z tobą tylko po to, żeby zrobić na złość Oli, i że tak naprawdę nawet cię nie lubi. Zadowolony?-powiedziałam jednym tchem.Wszyscy wybałuszyli oczy ze zdziwienia.
-Na serio tak powiedziała?-zapytał Patryk.
-Tak.

posted in Bez kategorii by admin

 
Powered by Wordpress. Design by Bingo - The Web Design Experts.